Kawa w państwach niemieckich

porcelana z miśni z 1730 rokuJak już wspominałem Leonard Rauwolf, po swojej podróży do Syrii z 1573 roku, zdobył dla Niemiec miano pierwszego europejskiego kraju, który już w 1582 roku miał okazję przeczytać informację o kawie.

Adam Olearius (lub Oelschlager), niemiecki orientalista żyjący w latach 1599- 1671, przebywał w Persji jako sekretarz w ambasadzie niemieckiej w latach 1633-36. Po powrocie opublikował sprawozdanie z tej podróży, w którym tak pisze o Persach:

„Popalając tytoń piją pewną czarną wodę, którą nazywają cahwa, napój wykonany z owocu pochodzącego z Egiptu, który jest w kolorze jak zwykłe zboże, w smaku jak turecka pszenica, a wielkości małego ziarenka… Persowie uważają, że pobudza ciało.”

Albrecht von Mandelsloh po powrocie z jego orientalnej podróży w 1637 roku wspomina o „czarnej wodzie Persów o nazwie Kahwe„, dodając, że „musi być pijana gorąca”.

Pierwszy smak kawy

Zwyczaj picia kawy został wprowadzony w Niemczech około roku 1670. Napój pojawił się na dworze wielkiego elektora brandenburskiego w roku 1675. Północne Niemcy jako pierwsze poznały smak napoju z Londynu. Angielski kupiec otworzył pierwszą kawiarnię w Hamburgu w 1679/80, a następnie w roku 1689 w Regensburgu, Lipsku w roku 1694, Norymberdze w 1696, Sztuttgarcie w roku 1712, Augsburgu w 1713 roku, a także w Berlinie w 1721r. W tym samym roku król pruski Fryderyk Wilhelm I udzielił cudzoziemcom przywileju prowadzenia kawiarni w Berlinie bez jakichkolwiek opłat za wynajem. Były one znane jako angielskie kawiarnie. Przez wiele lat kupcy angielscy dostarczali kawę spożywaną w północnych Niemczech, podczas gdy Włochy dostarczały ją do południowych Niemiec.

Wśród znanych kawiarni starego Berlina warto wymienić Royal na Behren Strasse, Doebbert Widow na Stechbahn, Miasto Rzym na Unter-den-Linden, Arnoldi na Kronen Strasse, Miercke na Tauben Strasse i Schmidt na Post Strasse.

Później Philipp Falck otworzył żydowską kawiarnię na Spandauer Strasse. W czasach Fryderyka Wielkiego (1712-1786) było co najmniej kilkanaście barów kawowych w centrum Berlina. Na przedmieściach było natomiast wiele namiotów, gdzie serwowano kawę.

Kawa pod strzechy

W drugiej połowie XVIII wieku kawa weszła do domów i zaczęła wypierać ciepłe piwo z niemieckich stołów.

W tym okresie kawa spotkała się z pewnym sprzeciwem Prus i Hanoweru. Fryderyk Wielki, gdy zorientował się, jak dużo pieniędzy jest wypłacanych zagranicznym kupcom kawy na dostawy ziaren do niemieckich domów, starał się ograniczyć jej spożycie. Nałożył na kawę wysokie podatki, robiąc z niej napój tylko dla elit. Wkrótce wszystkie pruskie dwory miały własne palarnie, dzbanki i filiżanki do kawy.

Zamożne klasy korzystały z kawy, ale biedniejsi narzekali, ponieważ nie mogli sobie pozwolić na ten luksus. Gdy zaczęli żądać obniżenia cen kawy, powiedziano im: „Lepiej zostawcie kawę. Zresztą, jest dla was zła, bo powoduje bezpłodność”. Wielu lekarzy przyłączyło się do kampanii przeciwko kawie argumentując, iż kobiety pijące ten napój muszą zrezygnować z rodzenia dzieci.

Kawa jako napój antyniemiecki

portret Fryderyka I Wielkiego, władcy Prus który opodatkował kawęW dniu 13 września 1777 roku Fryderyk wydał manifest dotyczący kawy i piwa:

„To jest obrzydliwe zauważyć wzrost ilości kawy spożywanej przez moich poddanych, a w konsekwencji ilość pieniędzy, która wypływa poza granice naszego kraju. Każdy używa kawy. Jeśli to możliwe, należy temu zapobiegać. Moi poddani muszą pić piwo. Jego Królewska Mość wychował się na piwie, tak jak jego przodkowie, a także królewscy oficerowie. Wiele bitew zostało wygranych przez żołnierzy odżywionych piwem, a Król nie wierzy, że picie kawy może pomóc żołnierzom znosić trudy służby lub pokonać wrogów w przypadku kolejnej wojny.”

Na jakiś czas piwo odzyskało honorowe miejsce, a kawa jako luksus nadal spożywana była tylko przez bogatych. Wkrótce obrzydzenie do kawy jednak osłabło i okazało się, że nawet pruska dyscyplina nie jest w stanie wymusić zakazu picia kawy. W 1781 roku król uznając, że wszystkie jego wysiłki, aby ograniczyć spożycie kawy wyłącznie do pałacu, arystokracji i oficerów armii, były daremne, stworzył królewski monopol na kawę. Zakazał jej wypalania poza królewskimi zakładami. Jednocześnie zrobił wyjątek w przypadku arystokracji i duchowieństwa, odrzucając wszystkie inne wnioski o licencje na wypalanie kawy. Jego celem było ograniczenie spożycia napoju do wybranych. Dla tych przedstawicieli śmietanki pruskiego społeczeństwa, król wydał specjalne licencje pozwalające im na własne palarnie. Oczywiście, kupowali oni ziarno od rządu, a gdy cena surowca ogromnie wzrosła, sprzedaż dała Fryderykowi pokaźny dochód. Nawiasem mówiąc, posiadanie prawa do wypalania własnej kawy stało się swego rodzaju oznaką przynależności do warstwy najbardziej uprzywilejowanej. Niższe klasy społeczne musiały zdobywać kawę pokątnie. Jeżeli nie było ich stać, to musiały się posiłkować substytutami kawy: takimi jak palony jęczmień, pszenica, kukurydza, cykoria czy figi, które w tamtym czasie pojawiły się na wielką skalę.

Kawa na cenzurowanym

Biorąc przykład z manifestu Fryderyka, elektor Kolonii Maximilian Fryderyk, władca Księstwa Westfalii w dniu 17 lutego 1784, wydał własny manifest, który pod groźbą kary grzywny w wysokości 100 złotych florenów lub 2 lat więzienia zakazywał wypalania i przyrządzania kawy.

Władca Wirtembergii natomiast sprzedał monopol prowadzenia kawiarni Józefowi Suess-Oppenheimerowi. Ten następnie sprzedawał licencje na prowadzenie kawiarni w poszczególnych miastach tym, którzy zaproponowali najwyższą cenę i dzięki takiej działalności dorobił się znacznej fortuny.

Kawa jednak przeżyła te wszystkie oszczerstwa, wysokie podatki, przekupnych władców i zachłannych finansistów i stała się jednym z ulubionych napojów narodu niemieckiego.

Kawowe źródła:

  1. „All About Coffee” William H. Ukers

  2. zdjęcie główne: Porcelana z Miśni,  wikipedia.org, autor: World Imaging, na licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0
  3. portret Fryderyka I autorstwa Antoine Pesne, źródło: wikipaitings.org