Poczta Kawowa | Blog

Wszystko o kawie…

By

Kto odkrył kawę?

Kto odkrył kawę? Oczywiście, że Polak w namiocie u Turka po bitwie pod Wiedniem. Jeżeli nie znacie tej historii to zapraszam do lektury wpisu o Franciszku Kulczyskim i jego wiedeńskiej kawie.

Ktoś może powiedzieć, że wszystko pięknie, ale skąd ta kawa wzięła się w tym namiocie? Tutaj sprawa jest bardziej skomplikowana i swoimi korzeniami sięga legend… Sytuację odrobinę rozjaśnia artystyczna infografika (poniżej) autorstwa Ryoko z ilovecoffee.jp. (Jeżeli znacie angielski lub japoński – zerknijcie na jej stronę ma mnóstwo ciekawych wpisów o kawie).

Dla tych, którzy nie znają historii o Kaldim i jego tańczących owcach polecam wpis o początkach kawy na naszym blogu.

infografika o historii odkrycia kawy.

Kawowe źródła:

1. Infografika ze strony ilovecoffee.jp autorstwa Ryoko Iwata.

 

 

 

By

Początek niezwykłej podróży kawy dookoła świata

Plantacja kawy w Indiach. Źródło: TropenmuseumW krajach arabskich pierwsze wzmianki dotyczą kawy jako leku, następnie jako napoju wspomagającego medytacje i religijne uniesienia Imamów. Wzrost popularności kawy wśród świeckich Arabów poskutkował powstaniem nowego zjawiska – kawiarni. Gdy tylko podróżnicy z innych krajów spróbowali kawy w kawiarniach Kairu czy Mekki, rozprzestrzenianie się kawy, według standardów siedemnastowiecznych, było wręcz błyskawiczne.

Samowystarczalność arabskiej kawy

Niezwykle ciekawa podróż drzewka kawowego po świecie była możliwa tylko dzięki niezwykłej samowystarczalności Coffea Arabica. Roślina ta jest zdolna do samozapylenia, dlatego też mutacje pojawiają się znacznie rzadziej niż w przypadku gatunków wymagających do zapylenia owadów czy wiatru. Większość różnic w smaku kawy arabiki, jest wywołanych nie tyle zmianami w samej roślinie, co subtelnymi różnicami w glebie, poziomie wilgotności i klimacie miejsc gdzie kawa jest uprawiana. Roślina pozostała wierna swoim botanicznym korzeniom z Etiopii, pomimo pięciu wieków uprawy na różnych kontynentach. Nie jest jasne w jakich okolicznościach rozpoczęła się ta niezwykła podróż kawy.

Baba Budan i kawa w brzuchu

Jedna z legend mówi, że Arabowie gdy tylko zdali sobie sprawę z zalet kawy, stali się bardzo ostrożni i nie dopuszczali, aby surowe nasiona opuszczały ich kraj, eksportując tylko ziarna  palone lub gotowane. Taka taktyka skazana była oczywiście na porażkę. Niejaki Baba Budan, muzułmański pielgrzym z Indii, jako pierwszy wywiózł surowe nasiona kawowca z Arabii. Jak twierdzi tradycja około roku 1600, połknął on siedem owoców kawy i wywiózł je z Arabii w swym brzuchu. Gdy tylko dotarł w rodzinne strony, do jaskiń w górach niedaleko Chikmaglur w południowych Indiach, zasadził ziarna. W 1928 roku, Wiliam Ukers donosił w swojej encyklopedycznej pracy „Wszystko o Kawie” (ang. All About Coffee), że drzewa kawowca pochodzące od tych pierwszych nasion nadal rosną niedaleko Chikmaglur. Niestety nie dochowały się one do dzisiaj.

By

Baśń Szecherezady o narodzinach aromatu kawy

arab-pijacy-kawe-pocztakawowa.comChociaż nie jest to jedna z Baśni z Tysiąca i jednej nocy, równie dobrze mogłaby się wśród nich znaleźć:

Dawno, dawno temu (według niektórych źródeł około XI wieku) żył w Arabii Szejk Ali ben Omar. Pewnego dnia postanowił on udać się do miasta Mocha w Jemenie. W podróży towarzyszył mu jego mentor Schadeli. W drodze wydarzył się jednak tragiczny wypadek, w którym Schadeli zginął, a zrozpaczony Omar postanowił zawrócić. Jego oczom ukazał się jednak archanioł Gabriel, który nakłonił go, by tego nie robił.

Cuda dokonane w Mocha

Gdy Szejk dotarł do Mochy, mieszkańców miasta dziesiątkowała zaraza. Pobożny szejk wymodlił u Allaha życie wielu ludzi. Jedną z osób, którą swym wstawiennictwem u Allaha uratował Omar, była córka króla Mochy. Piękna księżniczka zawładnęła sercem Omara. Miłość księżniczki do Omara wywołała złość króla, który kazał aresztować Szejka i skazał go na wygnanie.

Wygnanie i odkrycie kawy

Błądząc po kamienistej pustyni nieopodal Mochy, Szejk Omar umarłby z całą pewnością, gdyby nie pomoc z zaświatów przesłana mu przez jego zmarłego mentora Schadeliego. Wielobarwny ptak zwabił Szejka swym pięknym śpiewem, gdy ten podążył za ptakiem, ujrzał pokryte białymi kwiatami i czerwonymi owocami drzewo kawy. Będąc u kresu sił, Omar spożył kilka owoców kawy, były gorzkie w smaku, ale w magiczny sposób dodały mu sił.

Prażone ziarna kawy

Omar chcąc polepszyć smak owoców, zaczął eksperymentować. W pobliskiej jaskini rozpalił ognisko i próbował najpierw gotować owoce, tworząc w ten sposób napój. Następnie włożył owoce do ognia. W jaskini rozszedł się wręcz magiczny aromat, dziś znany nam jako aromat kawy. Prażone ziarna również zagotował, napój znacznie zyskał w smaku.

Powrót do Mochy i świętość

Dumny ze swego odkrycia, Omar postanowił wrócić do Mochy i przedstawić kawę jej mieszkańcom. Gdy tylko ludzi poznali niezwykły aromat kawy oraz jej pobudzające właściwości, król wybaczył Omarowi. I wszyscy żyli długo i szczęśliwie…

Po śmierci Omar został przyjęty do grona świętych i odtąd stał się patronem producentów kawy w krajach muzułmańskich.

 

Dowiedz się więcej o Poczcie Kawowej
i odbierz swój RABAT na PIERWSZĄ subskrypcję
świeżo palonej kawy w PocztaKawowa.com!
Chcę 5% rabatChcę przejść do Bloga