Poczta Kawowa | Blog

Wszystko o kawie…

By

Kawy z Timoru Wschodniego

Flaga Timoru Wschodniego - producenta kawy, namalowana na ziarnach świeżo palonej kawy gourmetTimor Wschodni to kraj leżący na niewielkiej wyspie Timor pomiędzy Australią a Sulawesi. Wyspa Timor została odkryta w 1522 roku przez Portugalczyków. W XVII wieku Zachodnia część wyspy została zajęta przez Holendrów. W XIX wieku oba państwa kolonialne uzgodniły podział wyspy. W 1950 roku Timor Zachodni przyłączył się do Indonezji. W 1975 Timor Wschodni został siłą przyłączony do Indonezji.

Kawa w Timorze Wschodnim

Kawa była uprawiana na Timorze od czasów, gdy wyspa była kolonią portugalską. W XIX wieku kawa była odpowiedzialna za 50% eksportu kolonii. W XX wieku, gdy Timor dostał się pod panowanie Indonezji, farmerzy zmuszaniu byli do sprzedaży ziaren dla przetwórni kontrolowanych przez wojsko po cenach niższych niż rynkowe. Po referendum w 1999 roku i krwawej wojnie Timor Wschodni odzyskał niepodległość, jednak w okresie walk bojówki indonezyjskie prawie całkowicie zniszczyły przemysł kawowy na wyspie. W ostatnich latach, dzięki pomocy międzynarodowej jest on stopniowo odbudowywany.

Catimor – mieszanka odmian klasycznych

Wśród uprawianych na Timorze kawowców, nadal jest wiele drzew z naturalnej hybrydy arabiki i robusty, zwanej po prostu Timor. Występują również drzewa arabiki dającej wyśmienitą kawę odmiany Caturra. Wśród farmerów popularna jest jednak inna odmiana, będąca krzyżówką dwóch pierwszych, opracowana w połowie XX wieku przez Portugalczyków hybryda o nazwie Catimor. Jest ona doceniana przez producentów kawy ze względu na jej szybki wzrost i odporność na choroby. Jednakże profil smakowy kawy z ziaren Catimor nie jest tak bogaty jak w przypadku Caturry, poprawił się jednak w stosunku do Timoru.

 

Rozdrobniony sposób uprawy kawy

Podobnie jak większość kaw z Archipelagu Malajskiego kawa w Timorze Wschodnim jest produkowana przez drobnych farmerów bez użycia środków chemicznych. Kawy z Timoru Wschodniego są certyfikowane jako kawy organiczne. Kawy są przetwarzane w dość nowoczesnych przetwórniach, założonych za środki z pomocy międzynarodowej.

Typowy profil smakowy kawy z Timoru

Jeżeli chodzi o smak kaw z Timoru jest on typowy dla kaw z niewielkich upraw przetwarzanych metodą mokrą z całego Archipelagu Malajskiego. Kawy te są łagodne, słodkie, z ziemistym posmakiem, który może wahać się od łagodnego i intrygującego do twardego i agresywnego. Najlepsze kawy z Timoru mogą być wyjątkowe: pełne ciało, kompletny profil smakowy oraz aromat z delikatnymi nutami kakao.

Bardzo trudne warunki życia farmerów kawy z Timoru

Często niska jakość nieprzetworzonego lub tylko pół-przetworzonego ziarna powoduje, że ceny płacone farmerom mogą się wahać pomiędzy 1 dolarem amerykańskim za 700g zielonych ziaren kawy, do tej samej ceny za 100g zielonych ziaren kawy. Według najnowszych danych Banku Światowego średni roczny dochód sześcioosobowej rodziny uprawiającej kawę wynosi około 200 dolarów amerykańskich, z czego 90% pochodzi z uprawy kawy.

Kawowe źródła:

  1. ico.org

  2. sweetmarias.com

  3. wikipedia.org

  4. gov.east-timor.org

  5. fot. pocztakawowa.com

By

Kawy z Flores

uprawy kawy na wyspie flores z Indonezji mapaFlores to wyspa o długości 360 kilometrów i powierzchni 14,1 tys. km², położona 200 mil morskich na wschód od Bali. Należy do Indonezji i jest częścią prowincji Małych Wysp Sundajskich Wschodnich. Nazwa wyspy wywodzi się z portugalskiego „Cabo da Flore”, którym to określeniem portugalscy żeglarze w XVII wieku opisywali przepiękne „podwodne ogrody” raf koralowych znajdujące się wokół wschodniego półwyspu.

Wyspa podzielona jest łańcuchami górskimi i wulkanami. Zamieszkują ją rdzenni mieszkańcy mówiący własnymi językami, w większości wyznający jednak katolicyzm, z wieloma tradycjami i obyczajami charakterystycznymi dla Portugalii.

Uprawa i charakter specjalistycznej kawy z Flores

Obszary upraw kawy położone są wyżej niż na innych wyspach Indonezji, jednak najwyższy szczyt wyspy ma zaledwie 1736 metrów nad poziomem morza. Tradycyjną metodą przetwarzania jest metoda mokra, stąd też kawa z Flores bardziej przypomina te z Timoru Wschodniego, Nowej Gwinei czy Jawy, niż przetwarzane metodą pół-mokrą (Giling Basah) kawy z Sumatry czy Sulawesi. Kawy z Flores są słodkie, kwiatowe (nazwa wyspy zobowiązuje), z ciężkim przypominającym syrop ciałem i czystym profilem smakowym. Doskonale nadaje się do stosowania w blendach espresso.

Trudne warunki życia na kwiatowej wyspie

 W grudniu 1992 roku miało miejsce trzęsienie ziemi o mocy 7,8 stopni w skali Fahrenheita na wschód od wybrzeży Flores, epicentrum wstrząsu było położone około 35 kilometrów na północny wschód od Maumere – największego miasta na wyspie. Wstrząs ten był odczuwalny na położonym 700 km na zachód Bali. Podwodne trzęsienie ziemi wywołało serię tsunami, które dotarły do wybrzeży wyspy wciągu 2 minut po pierwszym wstrząsie i dosięgły każdego skrawka północnego wybrzeża w przeciągu 5 minut. Zginęło 1690 osób, a 18 000 domów zostało zniszczonych. Obraz wyspy po tym kataklizmie przypominał zdjęcia z serwisów informacyjnych po azjatyckim tsunami z 2004 roku.

Kawowe źródła:

  1. sca-indo.org

  2. wikipedia.org

  3. sweetmarias.com

  4. fot. „Mapa wyspy Flores” autor: Sadalmelik na licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported

By

Polskie korzenie kawy po wiedeńsku

pierwsza kawiarnia w wiedniu, kulczycki w stroju tureckiego kawowaraWprowadzenie kawy w Wiedniu wiąże się z legendą, która miała swój początek w 1683 roku. Wiedeń oblegały wówczas wojska tureckie, a wybawienie miastu przyniosła odsiecz dowodzona przez króla polskiego Jana III Sobieskiego. Zgodnie z legendą niebagatelną rolę w utrzymaniu morale obrońców miasta miał kurier polsko-ukrańskiego pochodzenia Franciszek Jerzy Kulczycki (niem. Franz George Kolschitzky, ukr. Юрій-Франц Кульчицький), który niegdyś służył jako tłumacz w armii tureckiej. Jak wieść niesie, za swoje usługi przyjął wynagrodzenie w postaci ziaren kawy porzuconych przez Turków pod Wiedniem.

Armia wspomagana kawą

Nie jest wiadome czy Turcy podczas pierwszego oblężenia Wiednia w 1529 roku przyrządzali kawę pod murami stolicy Austrii. Faktem jest, że Selim I Groźny po podboju Egiptu w 1517 roku, zabrał ze sobą do Konstantynopola sporą ilość kawy. Pewne jest natomiast, że armia maszerująca na Wiedeń 154 lata później ciągnęła ze sobą znaczne zapasy zielonych ziaren kawy.

Mohammed IV zmobilizował armię w sile 300 tysięcy mężczyzn i wysłał ją pod dowództwem wezyra Kara Mustafa, w celu zniszczenia chrześcijaństwa i podboju Europy. Armia ta osiągnęła Wiedeń 7 lipca 1683 roku i szybko zamknęła miasto w oblężeniu. Cesarz Leopold zdołał wymknąć się i ukrywał się w odległości kilku kilometrów od oblężonego miasta. W pobliżu znajdował się książę Lotaryngii z armią austriacką w sile 33 tysięcy, czekając na pomoc obiecaną przez Jana III Sobieskiego i okazję do uwolnienia oblężonej stolicy. Marszałek Rüdiger von Starhemberg, dowódca obrony Wiednia, wezwał ochotników do przekazania wiadomości przez tureckie linie dla oddziałów spieszących miastu z pomocą. Znalazł go w osobie Franciszka Jerzego Kulczyckiego.

Kulczycki – kozak, kupiec, kawosz

Kulczycki urodził się w 1640 roku we wsi Kulczyce niedaleko miasta Sambor. Urodził się w szlacheckiej rodzinie wyznania prawosławnego. Jednakże ojciec Franciszka Jerzego zmienił wyznanie na katolicyzm. Młody Kulczycki, gdy pozwolił mu na to wiek, wstąpił do kozaków zaporoskich. W służbie u kozaków wykazywał się niebywałym talentem do języków. Pojmany przez Turków trafił na dwa lata do niewoli, został następnie wykupiony z jasyru przez kupców serbskich, którzy potrzebowali tłumacza. Kulczycki władał biegle językiem polskim, tureckim, węgierskim, niemieckim oraz rumuńskim. Po przenosinach do Serbii, która była wówczas pod panowaniem tureckim, pracował w belgradzkim kantorze Kompanii Orientalnej, stowarzyszeniu kupców wiedeńskich dla handlu ze wschodem. Gdy władze tureckie rozpoczęły represje wobec zagranicznych kupców, oskarżając ich o szpiegostwo, Kulczycki uniknął aresztowania, powołując się na swoje polskie obywatelstwo. W 1678 roku przeniósł się do Austrii i osiadł w Leopoldstadt (dziś dzielnica Wiednia), zakładając samodzielną firmę handlową.

Należy nadmienić, że ze względu na kierunek z jakiego przybył do Wiednia, przez wielu badaczy węgierskich i austriackich jest uważany za Serba Djuro Kolčicia z Zamboru, a jego wyznanie polskości było tylko kamuflażem.

Narodziny kawowego bohatera

franciszek jerzy kulczycki - założyciel pierwszej wiedeńskiej kawiarni, znaczek poczty polskiejW dniu 13 sierpnia 1683 Kulczycki po raz pierwszy przywdział mundur turecki, przedarł się w tym przebraniu przez linie wroga i dotarł do armii dowodzonej przez księcia Lotaryngii 15 sierpnia. Kulczycki kilka razy odbył tą niebezpieczną podróż między obozem księcia Lotaryngii a garnizonem gubernatora Wiednia. Według niektórych źródeł Kulczycki musiał przepływać czterokrotnie Dunaj. Informacje o zbliżającej się armii polskiej pozwoliły utrzymać morale obrońców. W końcu król Jan III Sobieski i jego armia dotarła pod Wiedeń i połączyła się z Austriakami na szczycie góry Kahlenberg. Była to jedna z najbardziej dramatycznych chwil w historii Europy. Losy chrześcijaństwa wisiały na włosku i wszystko wskazywało na triumf armii spod sztandarów półksiężyca. Zgodnie z legendą po raz kolejny Kulczycki przeprawił się przez linie wroga, aby dostarczyć dowódcy garnizonu informacji na temat sygnałów, na które rozpocznie się atak wojsk polsko-austriackich. Starhemberg miał w tym samym czasie uderzyć na Turków od strony miasta.

Kawa a Bitwa Wiedeńska

Do bitwy doszło 12 września 1683 roku, a jej wynik znają chyba wszyscy. Tureccy najeźdźcy uciekli, pozostawiając 25 tys. namiotów, 10 tys. wołów, 5000 wielbłądów, 100 tys. buszli ziarna, wielką ilość złota i wiele worków wypełnionych kawą – w tym czasie nieznaną w Wiedniu. Łupy rozdzielono, ale nikt nie chciał kawy – podejrzewano nawet, że jest to karma dla wielbłądów. Nikt nie wiedział, co z nią zrobić.

Pierwsza kawiarnia w Wiedniu

Nikt poza Kulczyckim, który przejął cały ładunek kawy, a według niektórych źródeł został nią obdarowany przez samego Jana III Sobieskiego. Poza kawą Kulczycki za swoje zasługi otrzymał prawa mieszczanina wiedeńskiego oraz plac pod budowę domu, poza tym mianowano go cesarskim tłumaczem języka tureckiego.

Korzystając z przejętych zapasów kawy, Kulczycki otworzył przy Domgasse 6 pierwszą kawiarnię w Wiedniu pod nazwą Hof zur Blauen Flasche (pod niebieską butelką). Początkowo kawa nie cieszyła się zbytnią popularnością wśród Wiedeńczyków, czarny i cierpki napój nie przypadł im do gustu. Sytuację zmieniło dopiero dosładzanie kawy miodem, a następnie cukrem, a także zapoczątkowane przez Kulczyckiego mieszanie kawy z mlekiem. Kulczycki prowadził również „działania marketingowe”, mające dodać kawie popularności, serwował ją bowiem zawsze w stroju tureckim. Kawa stawała się coraz bardziej popularna, a z czasem Wiedeń stał się światową stolicą kawiarni.

Patron wiedeńskich kawiarni

pomnik franciszka jerzego kulczyckiego w WiedniuSam Kulczycki zmarł na gruźlicę w wieku 54 lat, 20 lutego 1694 roku. Kawiarnia, którą założył została zamknięta niedługo po jego śmierci. Pozostał on jednak symbolem i przez wiele lat był patronem właścicieli kawiarni wiedeńskich. Do niedawna coroczny festiwal Kulczyckiego był organizowany w październiku przez właścicieli wiedeńskich kawiarni, którzy wystawiali jego portret w witrynach swoich lokali. W 1862 roku pamięć Kulczyckiego uhonorowana została przez władze miasta, które nadały jednej z ulic Wiednia jego imię. W 1865 roku właściciel lokalu na rogu Kolschitzkygasse i Favoritenstrasse ufundował pomnik na narożniku budynku przedstawiający Kulczyckiego w stroju, w jakim serwował kawę.

Dziś austriaccy historycy podważają pozycję Franciszka Jerzego Kulczyckiego jako pierwszego właściciela kawiarni w Wiedniu i oddają palmę pierwszeństwa ormiańskiemu kupcowi Johannesowi Diodato, który otworzył pierwszą wiedeńską kawiarnię w 1685 roku. Nie zmienia to jednak faktu, że Kulczycki na zawsze pozostanie ikoną wiedeńskiego świata kawiarni.

Kawowe źródła

  1. „All About Coffee”, William H. Ukers, 1922
  2. „Jerzy Franciszek Kulczycki – założyciel pierwszej kawiarni w Wiedniu”, Hanna Widacka
  3. „Buńczuk i koncerz: Z dziejów wojen polsko-tureckich”, Janusz Pajewski, 1978
  4. „Polski Słownik Biograficzny”, Zygmunt Abrahamowicz, 1970
  5. „The Coffee House: a cultural history”, Ellis Markman, Weidenfeld & Nicolson, 2004
  6. Obraz olejny przedstawiający Kulczyckiego w kawiarni pod niebieską butelką, autor nieznany
  7. Znaczek Poczty Polskiej z serii Ślady Polskie w Europie przedstawiający Franciszka Jerzego Kulczyckiego, www.znaczki.poczta-polska.pl
  8. Zdjęcie pomnika Kulczyckiego, autor: Buchhändler, udostępnione na licencji Creative Commons

 

Dowiedz się więcej o Poczcie Kawowej
i odbierz swój RABAT na PIERWSZĄ subskrypcję
świeżo palonej kawy w PocztaKawowa.com!
Chcę 5% rabatChcę przejść do Bloga